Spacery socjalizacyjne dla psów – dlaczego kontakt z innymi psami jest tak ważny?
16 wrz
Pies jest istotą społeczną. Potrzebuje relacji, kontaktu i możliwości komunikowania się z innymi. A jednak w codziennym życiu bardzo często sprowadzamy jego kontakty z innymi psami do krótkiego „dzień dobry” na smyczy. Mijamy się na chodniku. Pozwalamy psom się powąchać przez kilka sekund. Czasem zatrzymujemy je, kiedy zabawa robi się zbyt intensywna. Innym razem w ogóle nie dopuszczamy do kontaktu, bo „nie wiadomo, co z tego będzie”. Oczywiście nie każdy pies, którego spotykamy, powinien zostać psim kolegą naszego psa. Ale warto zadać sobie inne pytanie: Czy mój pies ma w swoim życiu możliwość swobodnego, wartościowego kontaktu z innymi psami? Bo kontakt społeczny to nie dodatek do życia psa. To jedna z jego naturalnych potrzeb. A my, jako ludzie, możemy ten kontakt wspierać albo – często zupełnie nieświadomie – bardzo go psu utrudniać.
Pies potrzebuje innych psów
Pies może być bardzo związany ze swoim człowiekiem. Może uwielbiać wspólne spacery, zabawę i odpoczynek z opiekunem. To jednak nie oznacza, że człowiek może całkowicie zastąpić mu kontakty z przedstawicielami jego własnego gatunku. Relacja z człowiekiem jest czymś innym niż relacja z drugim psem. Psy mają własny sposób komunikowania się. Posługują się mową ciała, zapachami, odległością, ruchem i całą gamą subtelnych sygnałów, których człowiek nigdy nie będzie w stanie odtworzyć w taki sam sposób. Kontakt z innymi psami daje więc psu możliwość doświadczania czegoś, czego nie zapewnimy mu sami. Możliwość bycia psem wśród innych psów.
Kontakt z innym psem to znacznie więcej niż zabawa
Kiedy myślimy o psich spotkaniach, często widzimy przede wszystkim gonitwę, zapasy i wspólną zabawę. Tymczasem podczas kontaktu społecznego dzieje się znacznie więcej. Psy obserwują się. Sprawdzają swoje reakcje. Wymieniają informacje. Uczą się wzajemnie swoich granic. Podejmują decyzje. Sprawdzają, czy chcą podejść bliżej. Odchodzą. Wracają. Zmieniają kierunek. Zapraszają do interakcji albo ją kończą. Czasem bawią się bardzo intensywnie, a chwilę później spokojnie węszą kilka metrów od siebie. To właśnie w takich sytuacjach pies rozwija swoje kompetencje społeczne. Nie poprzez wykonywanie poleceń człowieka, ale poprzez doświadczenie prawdziwej relacji.
Czym właściwie są kompetencje społeczne psa?
Kompetencje społeczne to między innymi umiejętność komunikowania się z innymi psami i odczytywania ich komunikatów.
Pies uczy się, że drugi pies może powiedzieć: „Chodź, pobawmy się”. Ale może też powiedzieć: „Nie tak blisko”. Albo: „Zwolnij”. „Daj mi chwilę”. „Już wystarczy”. „Możemy iść dalej”. Pies, który ma możliwość przebywania z dobrze komunikującymi się psami, może uczyć się rozpoznawania takich sygnałów w praktyce. I to jest coś zupełnie innego niż nauczenie psa komendy „zostaw”. Bo tutaj nie uczymy go, jak zachować się zgodnie z ludzkim oczekiwaniem. Dajemy mu możliwość nauczenia się psiego języka.
Pies potrzebuje doświadczenia, a nie tylko teorii
Możemy przeczytać dziesiątki książek o psiej komunikacji. Możemy nauczyć się, co oznacza odwrócenie głowy, oblizywanie się, ziewanie czy napięcie ciała. Ale pies zdobywa swoje kompetencje przede wszystkim poprzez doświadczenie. Tak jak człowiek nie nauczy się swobodnej rozmowy w obcym języku wyłącznie z podręcznika, tak pies nie nauczy się dobrej komunikacji społecznej wyłącznie dzięki temu, że będziemy przerywać każde jego niepewne zachowanie. Potrzebuje kontaktu. Potrzebuje czasu. Potrzebuje możliwości obserwowania. Potrzebuje doświadczenia różnych relacji. I potrzebuje przestrzeni, żeby samemu podejmować decyzje.
Możliwość decydowania jest częścią dobrostanu
To jeden z najważniejszych elementów wartościowego kontaktu społecznego. Pies nie powinien być jedynie prowadzony od jednej interakcji do drugiej. Warto dać mu możliwość decydowania o tym, co zrobi w ramach bezpiecznych granic. Czy podejdzie? Czy powącha? Czy pobiegnie za drugim psem? Czy zatrzyma się i poobserwuje? Czy zrobi przerwę? Czy wróci do człowieka? Czy będzie chciał kontynuować zabawę? Taki wybór nie oznacza, że pies robi wszystko, co chce. Człowiek nadal odpowiada za bezpieczeństwo wszystkich uczestników. Ale bezpieczeństwo nie musi oznaczać całkowitej kontroli. Możemy stworzyć takie warunki, w których pies ma przestrzeń do podejmowania decyzji.
I właśnie ta możliwość wyboru jest niezwykle ważna dla jego dobrostanu.
Swobodny kontakt z innymi psami
Najbardziej wartościowe kontakty społeczne nie zawsze odbywają się na krótkiej smyczy. Smycz jest bardzo potrzebnym narzędziem. Pozwala zapewnić bezpieczeństwo tam, gdzie pies nie może swobodnie biegać, oraz wspierać psy, które dopiero rozwijają swoje kompetencje społeczne.
Ale smycz ogranicza również możliwość komunikacji. Pies nie może swobodnie odejść. Nie może wykonać dowolnego łuku. Nie może pobiec kilka metrów, zatrzymać się i zdecydować, co zrobi dalej. Dlatego jeśli psy mają odpowiednie kompetencje, znamy ich zachowania i możemy zapewnić bezpieczne warunki, warto dążyć do swobodnego przebywania psów ze sobą. Nie po to, żeby „wybiegać psy”. Po to, żeby dać im możliwość prawdziwego kontaktu.
Swoboda nie oznacza braku zasad
To bardzo ważne. Kiedy mówimy o swobodnym kontakcie psów, nie chodzi o zostawienie ich samych sobie. Wręcz przeciwnie. Dobry spacer socjalizacyjny wymaga od człowieka dużej uważności. Trzeba obserwować psy. Rozumieć ich komunikację. Zauważać zmiany emocji. Wiedzieć, kiedy interakcja jest wartościowa, a kiedy zaczyna być zbyt intensywna. Umieć wkroczyć wtedy, kiedy jeden z psów potrzebuje pomocy. I jednocześnie wiedzieć, kiedy nie trzeba ingerować. To ostatnie bywa dla nas szczególnie trudne. To kiedy widzimy psy, które biegają, szczekają, przepychają się czy wykonują gwałtowne ruchy, możemy mieć wrażenie, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Tymczasem część takich zachowań może być normalną komunikacją i elementem zabawy. Naszym zadaniem nie jest zatrzymywanie każdego ruchu. Naszym zadaniem jest rozumienie tego, co się dzieje.
Czy każdy pies powinien mieć kontakt z każdym psem?
Nie. I tutaj właśnie pojawia się ważne uzupełnienie. To, że kontakt z innymi psami jest potrzebny, nie oznacza, że każdy pies będzie chciał kontaktu z każdym napotkanym psem. Psy mają różne charaktery, doświadczenia i preferencje. Niektóre uwielbiają poznawać nowych psich znajomych. Inne potrzebują więcej czasu. Jeszcze inne mają kilku wybranych przyjaciół i nie są zainteresowane przypadkowymi kontaktami. Dlatego wartość kontaktu społecznego nie polega na zmuszaniu psa do interakcji. Chodzi o możliwość kontaktu. O możliwość wyboru. O możliwość budowania relacji. I o możliwość wycofania się, kiedy pies tego potrzebuje. To właśnie różnica pomiędzy: „Mój pies musi pobawić się z innym psem” a: „Mój pies ma możliwość wejścia w kontakt z innym psem i może zdecydować, jak ten kontakt będzie wyglądał”.
Jak człowiek może utrudniać psom komunikację?
Czasami robimy to z najlepszych intencji. Widzimy dwa psy i od razu skracamy smycze. Mówimy „spokojnie”. Odciągamy psa. Nie pozwalamy mu podejść. Albo przeciwnie – zachęcamy go do kontaktu, mimo że widzimy, że nie jest pewny sytuacji. Czasem przerywamy zabawę tylko dlatego, że wygląda intensywnie. Innym razem pozwalamy na wszystko, bo „psy same się dogadają”. Oba podejścia mogą być problematyczne. Pies potrzebuje człowieka, który będzie uważnym przewodnikiem, a nie ani kontrolerem każdej sekundy, ani osobą całkowicie wycofaną z sytuacji.
Nauczmy się czytać psią komunikację
Jeżeli chcemy wspierać psa w kontaktach społecznych, warto zacząć od poznania jego języka. Zwracajmy uwagę nie tylko na szczekanie czy warczenie. Obserwujmy całe ciało. Czy pies jest rozluźniony? Czy porusza się swobodnie? Czy potrafi odejść? Czy wraca do interakcji z własnej woli? Czy drugi pies respektuje jego sygnały? Czy psy potrafią robić przerwy? Czy role w zabawie się zmieniają? Czy jeden pies nie próbuje cały czas kontrolować drugiego? Takie pytania pomagają zobaczyć znacznie więcej niż samo „psy się bawią” albo „psy się nie lubią”.
Warczenie też jest komunikacją
Warto o tym przypomnieć, ponieważ warczenie bardzo często jest przez człowieka traktowane jak coś niedopuszczalnego. A przecież pies może warczeć, żeby powiedzieć: „Zwolnij”. „Nie podchodź bliżej”. „To mi się nie podoba”. „Potrzebuję przestrzeni”. To cenna informacja. Jeżeli pies ma możliwość komunikowania swoich granic i druga strona te granice respektuje, może nie być potrzeby eskalowania sytuacji. Dlatego zamiast karać psa za warczenie, warto nauczyć się słuchać tego komunikatu. Pies, który może komunikować swoje granice, nie musi od razu sięgać po mocniejsze zachowania.
Dobre psy uczą inne psy
Kontakt z innymi psami może być dla psa niezwykle wartościową formą nauki. Ale nie każdy pies będzie dobrym partnerem. Szukając towarzystwa dla psa, warto zwracać uwagę na jego kompetencje społeczne, sposób komunikowania się i poziom emocji. Spokojny, komunikatywny pies może dać innemu psu dużo dobrych doświadczeń. Pies bardzo nachalny może natomiast nauczyć go, że spotkanie z innym psem oznacza ciągłe napięcie. Pies bardzo pobudzony może dodatkowo podkręcać emocje drugiego psa. Dlatego organizowanie spacerów socjalizacyjnych wymaga nie tylko zebrania kilku psów w jednym miejscu. Ważne jest, jakie psy ze sobą spotykamy.
Co daje psu swobodne przebywanie z innymi psami?
Przede wszystkim możliwość rozwijania naturalnych zachowań społecznych. Pies może doświadczać różnych sposobów komunikacji. Może uczyć się reagowania na sygnały innych. Może ćwiczyć odchodzenie i wracanie do interakcji. Może nauczyć się, że nie każda sytuacja społeczna prowadzi do zabawy. Może odkrywać, że drugi pies może być obok, bez konieczności ciągłego kontaktu. Może rozwijać umiejętność regulowania własnych emocji. Może również po prostu czerpać przyjemność z przebywania z innymi psami. I ten ostatni element jest równie ważny. Nie wszystko, co robimy z psem, musi mieć cel treningowy. Kontakt społeczny może być po prostu czymś, co sprawia psu przyjemność.
A co z psem, który ma niskie kompetencje społeczne?
Tutaj właśnie potrzebna jest mądra praca człowieka. Jeżeli pies nie potrafi jeszcze dobrze komunikować się z innymi psami, nie oznacza to, że powinien zostać całkowicie pozbawiony kontaktu społecznego. Oznacza natomiast, że musimy zadbać o odpowiednie warunki tego kontaktu.
Czasem będzie to oznaczało spacer na smyczy. Czasem większy dystans. Czasem krótszą interakcję. Czasem bardzo staranny dobór psiego towarzysza. I dopiero wtedy, kiedy pies ma wystarczające kompetencje, można pozwolić mu na coraz większą swobodę. Celem nie jest utrzymywanie psa na smyczy na zawsze. Celem jest pomóc mu nauczyć się bezpiecznego i wartościowego funkcjonowania z innymi psami.
Spacery socjalizacyjne to przestrzeń do nauki – także dla człowieka
Być może właśnie to jest najważniejszy element takich spacerów. Pies uczy się psiego świata. Ale człowiek uczy się psa. Uczy się obserwować. Uczy się rozpoznawać napięcie. Uczy się zauważać, kiedy pies dobrze się bawi, a kiedy zaczyna być przeciążony. Uczy się, że nie każda intensywna zabawa jest problemem. Uczy się też, że nie każdą sytuację trzeba natychmiast przerwać. I przede wszystkim zaczyna rozumieć, że jego pies jest aktywnym uczestnikiem relacji, a nie obiektem, którym należy zarządzać. To zmienia bardzo dużo.
Zamiast kontrolować – wspieraj
Możemy cały spacer spędzić na wydawaniu psu poleceń. „Zostaw”. „Chodź”. „Nie”. „Spokojnie”. „Nie biegnij”. „Nie podchodź”. Ale możemy też zacząć zadawać sobie inne pytania. Co mój pies właśnie komunikuje? Czy potrzebuje mojej pomocy? Czy mogę pozwolić mu samodzielnie rozwiązać tę sytuację? Czy ten kontakt jest dla niego wartościowy? Czy mogę dać mu więcej przestrzeni i wyboru? To nie znaczy, że człowiek przestaje być odpowiedzialny. Wręcz przeciwnie. Wymaga to od nas znacznie większej świadomości. Bo łatwiej jest powiedzieć psu „nie” niż nauczyć się rozumieć, dlaczego właśnie zrobił to, co zrobił.
Spacery socjalizacyjne a dobrostan psa
Dobrostan psa to nie tylko zapewnienie mu jedzenia, bezpieczeństwa i dachu nad głową. To również możliwość realizowania naturalnych potrzeb.
Potrzeby społeczne są jedną z nich. Dlatego warto zastanowić się, jak wygląda życie naszego psa. Czy ma kontakt z innymi psami? Czy są to kontakty wartościowe? Czy ma możliwość swobodnego przebywania z psami, które dobrze się z nim komunikują? Czy może podejmować decyzje? Czy ma możliwość odpoczynku? Czy człowiek potrafi zauważyć, kiedy potrzebuje wsparcia? To wszystko składa się na jakość psiego życia.
Nie chodzi o to, żeby psy po prostu były razem
Dobry spacer socjalizacyjny nie jest miejscem, w którym „wrzucamy psy do grupy” i liczymy na to, że wszystko samo się ułoży. To przestrzeń, w której psy mogą doświadczać relacji, a człowiek może nauczyć się je obserwować. Czasem będzie dużo biegania. Czasem dużo węszenia. Czasem zabawa. Czasem spokojne przebywanie obok siebie. Czasem potrzebna będzie ingerencja człowieka. A czasem najlepsze, co możemy zrobić, to pozwolić psom samodzielnie się komunikować. To właśnie jest sztuka. Nie zrobić za psa wszystkiego. Ale też nie zostawić go bez wsparcia.
Spacery socjalizacyjne w Akademii Psiego Życia
W Akademii Psiego Życia zależy nam na tym, żeby spacery socjalizacyjne były czymś więcej niż spotkaniem kilku psów. Chcemy tworzyć przestrzeń, w której psy mogą korzystać z kontaktu społecznego, rozwijać swoje kompetencje i doświadczać swobodnego przebywania z innymi psami – zawsze w warunkach dopasowanych do ich możliwości. Jednocześnie chcemy uczyć opiekunów patrzenia na psy. Rozpoznawania ich komunikacji. Rozumienia zabawy. Zauważania granic. Wiedzenia, kiedy wkroczyć, a kiedy pozwolić psom poradzić sobie samodzielnie. Bo dobry spacer socjalizacyjny to nie tylko korzyść dla psa. To również lekcja dla człowieka. Lekcja tego, jak przestać ciągle sterować psem i zacząć być jego wsparciem. Jeśli chcesz, żeby Twój pies miał możliwość rozwijania kompetencji społecznych w bezpiecznych warunkach, sprawdź, jak wyglądają spacery socjalizacyjne w Akademii Psiego Życia .
Pies potrzebuje przestrzeni, relacji i możliwości wyboru
Nie możemy zapewnić psu wszystkiego. Nie możemy być dla niego drugim psem. Nie możemy nauczyć go psiego języka w taki sposób, w jaki nauczy go tego prawdziwy kontakt z innym psem. Możemy jednak zrobić coś bardzo ważnego. Możemy zadbać o to, żeby w jego życiu znalazło się miejsce na dobre relacje społeczne. Możemy wybierać odpowiednie psy. Możemy zapewniać bezpieczne warunki. Możemy pozwalać na swobodę tam, gdzie jest ona możliwa. Możemy nauczyć się rozumieć komunikację. Możemy przestać przerywać każdą interakcję tylko dlatego, że wygląda inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy. I możemy być obok. Nie po to, żeby decydować za psa o każdym jego ruchu. Ale po to, żeby pomóc mu wtedy, kiedy naprawdę nas potrzebuje. Bo pies nie potrzebuje życia bez innych psów. Potrzebuje dobrych doświadczeń społecznych, możliwości wyboru i człowieka, który potrafi je wspierać. A czasem najlepszym prezentem, jaki możemy dać psu, jest właśnie możliwość swobodnego pobycia z innym psem – bez ciągłego „zostaw”, „chodź”, „nie biegnij” i „spokojnie”. Po prostu pozwolić im być psami.
Sprawdź naszą ofertę dla twojego pupila
Odkryj nasze unikalne usługi dla zwierząt. Zadbaj o swojego pupila z naszą pomocą i przekonaj się sam!
Zobacz, jak mogę Ci pomóc